Jakie plany na dziś – czyli z dziećmi w podróży czas się nie dłuży!

Sztolnia Królowa Luiza w Zabrzu – dobry plan (nie tylko) na ferie!

To niezwykłe przeżycie dla dużych i małych odkrywców. Sztolnia Królowa Luiza  w Zabrzu to podziemny świat, który do dziś skrywa wiele tajemnic. Warto poświęcić czas na ich odkrywanie.

PRZEMYSŁOWA PRZESZŁOŚĆ REGIONU

Historia obiektu ma ponad 200 lat. Pod koniec XVIII wieku Zabrze i część Górnego Śląska, będąca częścią Prus, stały się zagłębiem węgla kamiennego. Wtedy to powstały tu kopalnie, koksownie i huty, które na wiele lat zmieniły krajobraz regionu. Dziś większość tych zakładów już nie funkcjonuje, za to tworzą one niezwykłe skupisko postindustrialnych zabytków. W wielu śląskich miastach są obiekty przypominające o przemysłowej przeszłości. Odrestaurowana Sztolnia Królowa Luiza w Zabrzu, będąca częścią Muzeum Górnictwa Węglowego, jest jednym z najciekawszych tego typu obiektów w Polsce i Europie.

WĘGIEL KAMIENNY W ZABRZU

Jak rozwijał się ten przemysł? W XVIII wieku w Zabrzu odkryto bogate pokłady węgla. W 1791 roku powstała Kopalnia Królewska, która 20 lat później zmieniła swoją nazwę na Kopalnię Królowa Luiza. Szybko stała się jedną z największych i najnowocześniejszych kopalń w historii śląskiego górnictwa. Mogła poszczycić się rozwiązaniami i technologiami, o których inne kopalnie mogły jedynie marzyć. Zatrudniała tysiące górników i osiągała rekordowe poziomy wydobycia na Górnym Śląsku.

Kopalnia miała jednak problem z napływem wody z wyrobisk, co utrudniało pracę górnikom i było dla nich sporym niebezpieczeństwem. Najpierw radzono sobie z tym najprostszymi sposobami, wodę wydobywano wiadrami, potem kieratami konnymi. W końcu zarządzający kopalnią Fryderyk Wilhelm von Reden zarządził zaprojektowanie specjalnej odwadniającej sztolni, która miała raz na zawsze rozwiązać problem.

NOWOCZESNA SZTOLNIA

Tak powstała Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna, specjalny tunel, którym wyprowadzano wodę z podziemnych kopalni. Jej budowa zaczęła się w 1799 roku w dolinie rzeki Bytomki i trwała 64 lata. Sztolnia miała mieć 30 km i łączyć Kopalnię Królowa Luiza w Zabrzu z Mysłowicami. Ostatecznie osiągnęła długość ponad 14 km i połączyła kopalnię Królowa Luiza w Zabrzu z kopalnią Król w Chorzowie. Sztolnia przebiegała pod dzisiejszymi miastami Zabrze, Ruda Śląska, Świętochłowice, Chorzów i dzięki temu odwadniała także inne, prywatne kopalnie leżące wzdłuż swojej trasy.

OD SCHYŁKU DZIAŁANOŚCI PO UNIKATOWY ZABYTEK

W latach 50. XX wieku wylot sztolni został częściowo zasypany, a jej podziemne tunele wypełniły się mułem. Wydobycie węgla na kopalni zostało wstrzymane w 1998 roku. Przez kilka lat nic się w tym temacie nie działo… W końcu, dzięki zapałowi grupy pasjonatów ze stowarzyszenia Pro Futuro, a potem rewitalizacji pod szyldem Muzeum Górnictwa Węglowego Kopalnia Królowa Luiza i Główna Kluczowa Sztolnia Dziedziczna zyskały nowe życie, otwierając się na ruch turystyczny. Powstał niezwykły obiekt turystyczny – Sztolnia Królowa Luiza zaprasza turystów do odkrywania tajemnic podziemnego świata.

 JEDNO MIEJSCE – WIELE MOŻLIWOŚCI AKTYWNEGO ZWIEDZANIA

Jedną z głównych wycieczek, na którą ruszyć można w Sztolni Królowa Luiza jest trasa Podziemna Podróż w Czasie, podróż w czasie od początków górnictwa w tutejszej kopalni, gdy górnicy z lampkami, prostymi narzędziami, w półmroku, wydobywali śląskie czarne złoto.  Można tam przekonać się, jak zmieniło się górnictwo na przestrzeni lat. Z czasem praca fizyczna górników zastąpiona została przez zaawansowane technologie i maszyny. I te maszyny też są w sztolni, nadal są w pełni sprawne i potrafią zrobić hałas! Podczas wycieczki przewodnik uruchamia poszczególne urządzenia, tłumaczy ich działanie i pokazuje w jaki sposób usprawniły one pracę w kopalni.

Największą atrakcją Sztolni Królowa Luiza jest podziemny spływ łódkami. Niegdyś spławiano nimi węgiel, teraz siedzą w nich turyści. Spływ ma 1130 m poprzez XIX wieczne wyrobiska, w półmroku i ciszy – to doświadczenie jedyne w swoim rodzaju. Podróży towarzyszą interaktywne opowieści o legendarnych duchach Śląska – Skarbniku i Utopku.

 POMYSŁ NA FERIE? DWIE NOWE PROPOZYCJE!

Obecnie sztolnia proponuje dwie nowe trasy turystyczne – Mistrzowie Pierwszej Pomocy i Rodzinna Szychta.

MISTRZOWIE PIERWSZEJ POMOCY

  • To trasa, która łączy zwiedzanie z praktyczną nauką reagowania w sytuacjach zagrożenia.
  • Uczestnicy poznają zabytkową sztolnię, a zarazem uczą się podstaw pierwszej pomocy w niecodziennej, górniczej scenerii. Bo te dwie dziedziny się łączą – praca górnika to wiele możliwych niebezpieczeństw, warto więc wiedzieć, jak w razie potrzeby sobie z nimi poradzić.
  • Co ważne, na tej trasie teoria łączy się z praktyką. Zwiedzając podziemne korytarze uczymy się, co robić w razie nagłych wypadków, do kogo i w jaki sposób zwrócić się o pomoc, ale i jak w praktyce obsługiwać defibrylator, wykonać resuscytację, jak zatamować krwotok, jak ułożyć ciało w bezpiecznej pozycji w razie urazów albo jak zabezpieczyć rannego na noszach.
  • Uczymy się tu na prawdziwych fantomach i urządzeniach, tak aby w przypadku realnego zagrożenia sytuacja jak najmniej nas zaskoczyła. Wiadomo, że stres w obliczu wypadku jest poważnym przeciwnikiem. Takie przećwiczenie „na sucho” może okazać się kluczowe w przypadku realnego zagrożenia.
  • Na trasie znajdują się też multimedialne quizy, które sprawdzają, czy przyswoiliśmy przekazywaną nam przez przewodnika wiedzę.

MISTRZOWIE PIERWSZEJ POMOCY to idealna propozycja dla rodzin, ciekawa i urozmaicona. Nam bardzo się podobało – rodzice (i dzieci) „oswoili” defibrylator (jego użycie nie jest tak trudne jak wydawało nam się zanim spróbowaliśmy z niego skorzystać właśnie tu, pod ziemią), Gai podobało się cytuję „wszystko”, Iwo powtórzył wiedzę zdobywaną na lekcjach EDB, a dodatkowo usłyszeliśmy mnóstwo ciekawostek o samej sztolni i ciężkiej pracy górników od naszego przewodnika!

Atrakcją dodatkową, która tu na Was czeka jest przejazd podziemną kolejką akumulatorową – Karlikiem. To będzie przeżycie szczególnie dla tych, którzy wsiądą do niej po raz pierwszy. Nie ukrywamy jednak, że nam podoba się ta przejażdżka za każdym razem, gdy odwiedzamy Sztolnię Królowa Luiza. To atrakcja, jakiej na powierzchni nie znajdziecie!

SZCZEGÓŁY LOGISTYCZNE

  • Trasa polecana jest dla osób od 6 roku życia.  Przejście i aktywności (więcej tych drugich) trwają około 2,5 h.
  • Początek przygody – Zabrze, ul. Mochnackiego 12. Przy wejściu do sztolni jest duży bezpłatny parking. Polecamy zarezerwować bilety z wyprzedzeniem.
  • Toalety – można z nich skorzystać przed i po trasie. Pod ziemią nie ma takiej możliwości.
  • Temperatura – cały rok stała (10-12stopni), ale wierzcie nam, że przy minus 7 stopniach na dworze, pod ziemią też odbiera się ją inaczej. My byliśmy w rozpiętych zimowych kurtkach. Latem, przy upale, powinien wystarczyć polar lub cienka kurtka, bo temperatura będzie wtedy pewnie miłym orzeźwieniem.
  • Bilety  i szczegóły znajdziecie TU.

RODZINNA SZYCHTA

Druga rodzinna trasa, którą polecamy to Rodzinna Szychta. Czym się różni od wspomnianej wcześniej?

  • inna trasa zwiedzania,
  • zupełnie inne aktywności,
  • przejazd unikatową kolejką podwieszaną zamiast żółtym Karlikiem,
  • inne maszyny górnicze i podziemne korytarze.

Co więc czeka na Was podczas tej trasy? Dlaczego zdecydowaliśmy się na dwie trasy, w tym samym miejscu i tego samego dnia?

  • Tu każdy może poczuć się górnikiem sprzed lat. Najpierw przebierzecie się w ubrania robocze i rękawiczki, założycie kaski, zapalicie (lub nie!) górniczą lampkę i …podążycie na rodzinną szychtę za swoim przewodnikiem.
  • Pod ziemią doświadczycie rodzinnie praktycznej lekcji historii, która prezentuje, jak w śląskich kopalniach wydobywano węgiel przed laty, na przełomie XVIII i XIX wieku. Nie było maszyn elektrycznych ani kombajnów, podajników ani taśmociągów. Węgiel wydobywało się najprostszymi sposobami, m.in. kilofem, a podziemia oświetlało się lampami olejowymi. Warunki pracy były ciężkie i niebezpieczne
  •  Usłyszycie o tym jak odmierzano czas szychty, ile osób mogło pracować na przodku i kim one były (jeśli myśleliście, że byli to tylko rośli mężczyźni, to grubo się mylicie!) oraz jakie niebezpieczeństwa czyhały na górników. Usłyszycie też o pracy koni i o tym jak dbano o te zwierzęta, które raz spuszczone do kopalni, spędzały tu całe życie. Poznacie historię najgłośniejszych wypadków górniczych, które miały miejsce w śląskich kopalniach, a przez to wszystko nabierzecie jeszcze głębszego respektu do pracy górników.
  •  Ale przede wszystkim na tej trasie można spróbować dawnej pracy pod ziemią! Całą rodziną będzie mogli spróbować sprawdzić się w następujących zadaniach: fedrowanie (kopanie) węgla i ładowanie go na wózek, piłowanie klocka drewna (to bardzo przydaje się rodzinna współpraca!), przykręcanie śrub, przenoszenie skrzyń z czarnym złotem.

I nie martwcie się, bo w razie problemów możecie liczyć na wsparcie Waszego przewodnika – podpowie, poświeci latarką, potrzyma narzędzie, tak, żeby było bezpiecznie i wszyscy dobrze się bawili. Nie ma tu przewodników „z przypadku”. My zawsze jesteśmy zadowoleni, choć chyba nigdy nie trafiliśmy dwa razy na tę samą osobę:).

Na koniec zabraliśmy do domu maleńkie bryłki węgla (nasz urobek), plaster drewna, a także pamiątkowy dyplom uznania sztygarskiego. Dzieciaki ubrudziły się i zmęczyły, ale zakończyły zwiedzanie z uśmiechem. Nie muszę mówić, że po takiej szychcie warto mieć w domu gotowy obiad?:)

SZCZEGÓŁY LOGISTYCZNE

  • „Rodzinna szychta” trwa około 2 godziny i przeznaczona jest dla dzieci od 5. roku życia. Można wybrać się z klasą, z przyjaciółmi, z rodzicami lub dziadkami (uwaga: na tę trasę schodziliśmy ponad 200 stopniami w dół!).
  • Początek przygody i parking – Zabrze, ul. Wolności 408. Z przewodnikiem spotkacie się w tzw. Łaźni Łańcuszkowej. Na duży, bezpłatny parking pokierują Was znaki. Można też zaparkować przy Hali Pogoń, o ile akurat nie odbywa się jakieś wydarzenie sportowe, bo wtedy parking jest z reguły pełny.
  • Toalety – można z nich skorzystać przed i po trasie. Pod ziemią nie ma takiej możliwości.
  • Temperatura – cały rok stała (10-12stopni).
  • Bilety  i szczegóły znajdziecie TU 

STREFA CARNALL, PARK 12 C I INNE CIEKAWOSTKI

Sztolnia Królowa Luiza i teren dawnej kopalni to cały postindustrialny kompleks. Część naziemna też pełna jest poprzemysłowych budynków. Warta zobaczenia jest Łaźnia Łańcuszkowa, w której górnicy przygotowywali się na szychtę. Jeśli zdecydujecie się na trasę Rodzinna Szychta to tutaj zaczniecie swoją przygodę.

Po przejściu specjalną kładką można dojść do Strefy Carnall – znakiem rozpoznawczym jest potężny szyb Carnall, sięgający niegdyś 503 metry pod ziemię!

Dzisiaj można wejść na szczyt wieży szybowej (po uprzednim sprawdzeniu dostępności takiej usługi i zakupie biletu), na którym powstała specjalna platforma widokowa. Roztacza się stąd fantastyczny widok na całe centrum Zabrza. W Strefie Carnall są też inne ciekawe obiekty, m.in. maszynownia, w której można zobaczyć wciąż działającą unikatową maszynę parową z 1915 roku,  niemieckiej firmy Eisenhuette Prinz Rudolfh, która  obsługiwała szyb Carnall i  umożliwiała wyciąganie urobku i opuszczanie klatek wyciągowych. Zapytajcie przewodnika czy po Waszym zwiedzaniu jest opcja udziału w pokazie pracy maszyny.

Przy wejściu do sztolni od strony ul. Mochnackiego 12 znajduje się świetna rodzinna atrakcja – Park 12C. To duży teren pełen atrakcji nawiązujących do historii miejsca. Jest w nim labirynt, konstrukcje wodne, miniaturowe urządzenia kopalniane, zegar słoneczny i wiele innych atrakcji. Na zimę jest zamykany, ale w sezonie stanowi nie lada atrakcję, a w ciepłe dni działa tu mała strefa gastronomiczna i dostępne są miejsca piknikowe.

PODSUMOWANIE

Sztolnia Królowa Luiza to miejsce, które w praktyczny i angażujący wszystkie zmysły sposób uczy, bawi i promuje górniczą historię regionu. Jeśli mieszkasz daleko, warto przyjechać tu nawet na cały weekend, żeby skorzystać z jej oferty na spokojnie, a przy okazji odwiedzić też inne postindustrialne atrakcje w okolicy np. pięknie zrewitalizowaną wieżę ciśnień KLIK. To jak? Kiedy wyruszasz na swoją podziemną przygodę?